• Wpisów:19
  • Średnio co: 79 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:50
  • Licznik odwiedzin:1 661 / 1583 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na zewnątrz się uśmiechasz, a w środku cierpisz. to najbardziej pospolita maska, jaką nakłada każdy z nas.
 

 
Nikt nie pokocha nas do końca ;/
Przecież , kto chce takiego niepotrzebnego grubasa jak ja ? Lepsze są wymalowane lale . ;/
 

 
Od teraz przestaje wierzyć i bawić się w coś tak głupiego jak nadzieja, skoro w zmyślonych przyjaciół i świętego Mikołaja dawno już nie wierze.
 

 
Zapraszam na aska można pytać z anonima lub nie lajki są też mile widziane :http://ask.fm/mlodoscmilosczbuntowanie
odwdzięczam się
 

 
Strach to waluta którą musisz przezwyciężyć aby móc cieszyć się zajebistymi wspomnieniami do końca życia.
 

 
Wszystko się kiedyś skończy, jeżeli podchodzimy do tego zasadami ludzkości a nie własnego rozumu i duszy.
 

 
Róża jest piękna więc kuje,
Kując zadaje rany.
Tak cierpi człowiek gdy kocha,
A sam nie jest kochany.
 

 
Z papierosem w ręku przeszłam odważnie obok Niego. Wiedziałam, że tak bardzo nienawidził, kiedy paliłam..
 

 
"Istnieją ludzie, którzy pomimo radosnego uśmiechu mają dusze ciemne, wilgotne i zagubione, a najgorsza dla nich jest noc i te tortury własnych uczuć."
 

 
“Powoli zaczynam się robić aspołeczna. Nie uśmiecham się tak często jak kiedyś. Zaczynam nienawidzić ludzi. Denerwują mnie ludzie. Każdy mnie denerwuje. Tracę powoli kontakt z ludźmi.”
 

 
Za nim wykonasz ruch dobrze zastanów sie nad nim...gdyż każdy łyk powietrza może być twoim ostatnim..! †
 

 
"Boję się pamiętać, a jednocześnie nie chcę zapomnieć. Bo wiem, że to mogło być najpiękniejsze wspomnienie. Cudowna chwila, która i tak była zbyt krótka. Chciałabym jeszcze, choć raz móc się nią delektować na żywo, a nie maltretując umysł przywoływaniem kolejnych obrazów i scen."
 

 
Nie ma nas, chyba coś nas zniszczyło.
Pojebany świat, powoli nikt nie wierzy w miłość.
Nienawidzimy się, bo boli nas prawda.
W twarzach wrogów, widzimy twarz diabła.
Wróciliśmy do gry, uciekliśmy od życia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Słowo może zabić, słowo może dać życie, ale najgorsze w tym wszystkim jest milczenie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mała dziewczynka, która da radę bo musi...
 

 
Jestem jaka jestem, a jeśli Tobie się coś nie podoba to spierdalaj bo nie zamierzam się dla nikogo zmieniać!
  • awatar Misiu15: dokładnie ja też nie zamierzam i koniec :D
  • awatar WhateverYouWant: Jeżeli mamy zmieniać się dla kogoś to znaczy że nie jest nas wart...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Była to bardzo wspaniała dziewczyna
często powtarzał: Ty moja jedyna
bała się najgorszego, że kiedyś ją porzuci
Nie będzie chciał jej znać - ich czas nigdy nie wróci...
Wiedziała, że wtedy życia by nie miała
Nie dałaby rady... Za mocno kochała
Po jakimś czasie nie tak samo było...
Zero jego wyznań... Coś się w nim zmieniło...
Coraz rzadziej się z nią spotykał
Gdy mówił: Kocham, wzroku jej unikał
Czuła jakby była z obcą osobą
Czegoś się bała, nie była sobą
Przytuliła go mocno,
Mówiła: Kochanie...
Nie sadziła, że dziś nastąpi ich pożegnanie...
Zaczął mówić coś...: Wiesz, mam Cię dość
Ona milczała, tylko łza cichutko
Po jej policzku spływała
Mówił, że pokochał inną już
Nie wiedział, że dziewczynie
Właśnie wbijał w serce nóż
Siedziała sama myśląc o tym co się stało
Nie mogła uwierzyć... tak ją to zabolało
Do domu wracać nie chciała...
Poszła na skarpę... miejsce które tak bardzo lubiła...
Miejsce... Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała...
Myślała czy teraz jest z tą dziewczyną...
Czy do niej też mówi: jesteś tą jedyną
Zranił tak bardzo jej małe serce...
Przyrzekła, że nie da się zranić nikomu więcej...
Następnego dnia jego ujrzała
Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia szybko wracały...
I znowu do oczu jej łezki napływały...
Poszła do domu
Sięgnęła do szafki z lekarstwami...
Wzięła wszystkie tabletki
I uciekła trzaskając drzwiami
Chciała umrzeć w miejscu
Gdzie kiedyś z nim była...
Poszła na skarpę i własnym oczom nie wierzyła...
Słyszała jego piękne wyznania
Płakała i była już bliska skonania...
Mówił: jej naprawdę nigdy nie kochałem...
To na Ciebie jedyną całe życie czekałem...
Tak ją to słowo mocno zabolało
Upadła na ziemię, nie wiedząc co się stało
Wyrzucała sobie swoją naiwność...
Wierzyła gdy mówił: to musi być miłość...
Otworzyła oczy i zobaczyła ją...
Patrzyła na nią i pomyślała
Że to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała...
Zerwała się nagle i biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę Cię! Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko... mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała
Wyjęła tabletki...
I jedna za drugą łykała...
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz jakie jest moje marzenie...
posiedzę, poczekam na jego
spełnienie...
Poczuła się senna... co chwilę upadała...
Zobaczyła tego, któremu cała się oddała...
Próbował wziąć ją na ręce...
Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały...
Tylko usta te same słowa powtarzały...
Nigdy mnie nie kochałeś... Zbędne nadzieje mi dawałeś...
I coraz ciszej i wolniej mówiła...
Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła...
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie... I tak kocham Cię...
Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...
I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...
Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...
Czekała na chwilę... W której jej serce bić przestanie...
On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...
Że to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało... serce bić przestało...
On gdy to ujrzał rozpędził się, i skacząc ze skarpy zawołał: kocham
Cię!
A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...
 

 
...niby nic a jednak coś ,
niby nikt a jednak ktoś...
 

 
Hej to nowy blog o nieszczęśliwej miłości. Utrzymany w tajemniczym i smutnym nastroju. Mam nadzieje że wam się spodoba.